Tango | inne lektury | kontakt | reklama | studia
streszczenieopracowaniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Tango

„Tango” – streszczenie szczegółowe

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Karolina Marlęga

Wuj wycelował w pana domu i rozkazał mu się zapiąć, ponieważ był świadkiem zaręczyn własnego syna. Babcia zwróciła się do Eleonorę o poradę, co ma robić. Córka odpowiedziała, że jak proszą o błogosławieństwo, to nie można odmówić. Wuj postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, wycelował rewolwerem w swoją siostrę rozkazał jej pobłogosławić młodym. Ten zabieg poskutkował. Eugenia położyła dłonie na głowach Artura i Ali, mówiąc: „Błogosławię was, moje dzieci... A niech was wszyscy diabli!”. Eugeniusz był oczarowany tą chwilą, według niego były to zaręczyny „jak przed laty...”. Bohater ucałował babcię w rękę i podziękował jej za błogosławieństwo.

Wtedy wuj zorientował się: „Stomil się zapiął! Nowe życie przed nami!”. Pan domu spostrzegł, że jego małżonka płacze. Eleonora nie potrafiła powstrzymać łez wzruszenia, pomimo, że to było staromodne. Rozgniewany Stomil natychmiast zamknął się w swoim pokoju. Edek wyciągnął rękę do Artura z intencją złożenia gratulacji, lecz bohater rozkazał mu iść do kuchni i czekać, dopóki go nie zawoła. Podobnie wuj wskazał palcem drzwi do kuchni i gniewnym wzrokiem spojrzał na mężczyznę z kwadratowym wąsikiem. Eleonora przez łzy zapytała, kiedy ślub. Artur odpowiedział, że następnego dnia. Akt kończy okrzyk Eugeniusza: „Hurrra! Wygraliśmy!”.

AKT III

Scena nie przypomina już tej z pierwszych dwóch aktów. Salon jest czysty i wysprzątany. Bohaterowie pozujący do rodzinnego zdjęcia, przynajmniej zewnętrznie, nie przypominają tych z wcześniejszych części dramatu. Babcia, Stomil, Eleonora i wuj są ubrani schludnie, zaś Edek jest lokajem.


Pokój, w którym rozgrywa się akcja, nie jest już zagracony i zabałaganiony, lecz przypomina prawdziwy mieszczański salon. Panuje w nim porządek, nawet katafalk jest starannie przystrojony, przez co przypomina kredens. Zupełnie inaczej wyglądają też domownicy – ubrana w brązową, zapiętą pod szyję suknię Eugenia siedzi wytwornie na sofie. W dłoni trzyma lorgon, którym często się posługuje. Obok niej widzimy Eleonorę, schludnie ubraną, z włosami zaczesanymi w kok. Obydwie kobiety siedzą wyprostowane z rękami na kolanach. Przy nich stoi Stomil. Włosy ma gładko zaczesane z przedziałkiem na środku głowy. Mężczyzna jest dostojnie ubrany i tak samo się zachowuje. Wuj Eugeniusz znajduje się naprzeciw nich i usiłuje zrobić rodzinne zdjęcie. Jednak nie jest to łatwe - domownicy wciąż się wiercą, ponieważ w ich ubraniach znajdują się mole.


Do pokoju wszedł Edek, który pracował teraz w mieszkaniu jako lokaj i tak też był ubrany. Stomil był zdania, że miło zobaczyć mężczyznę z wąsikiem na właściwym miejscu. Pan domu wypytywał Eugeniusza, czy Artur nie przekazał mu jeszcze żadnych poleceń, co do jego eksperymentów. Bardzo chciał je kontynuować, ale syn nie wyraził jeszcze na to swojej zgody. Stomil argumentował swoją prośbę tym, że uzależnił się od swojej pracy i nie może tak od razu z nią skończyć.

Wuj powiedział, że może ewentualnie zamienić kilka słów z Arturem na ten temat. Edek opatrznie zrozumiał polecenie Eleonory i zamiast soli, o które prosiła, przyniósł jej szklankę alkoholu. Oburzony tym Eugeniusz wyrzuca go za drzwi, ale Eugenia patrzy na swojego niedawnego kompana tęsknym wzrokiem. Lokaj oddala się, po drodze pociągając trunek z butelki. Wujowi wreszcie udaje się ustawić wszystkich na miejscach, nastawić samowyzwalacz i wraz z pozostałymi pozować do rodzinnej fotografii.

Po błysku flesza Stomil zapytał, czy może w końcu zdjąć z siebie te stare ubrania, bo nie miał ich na sobie od ponad czterdziestu lat, a przez cały ten czas sporo przytył. Eleonora zapytała, kiedy będzie można zobaczyć zdjęcie, ponieważ obawiała się, że nie wyszła na nim najlepiej. Wuj odpowiedział jej zaskakująco: „Nie ma obawy. Ten aparat nie działa. Już dawno zepsuł się ze starości”. Zdziwiona kobieta zapytała, po co więc było całe to pozowanie. Eugeniusz odparł, że dla zasady i tradycji. Stomil uważał, że ten zabieg nie był w niczym lepszy od jego eksperymentów. Pan domu przepowiedział rychłe fiasko „kontrrewolucji” Artura. Eugeniusz twierdził, że „na razie musimy dbać o formę. Treści przyjdą potem”. Nie podobały mu się słowa sprzeciwu Stomila. Uważał, że owszem, może mieć on odmienne zdanie, ale tylko w przypadku, gdy zgadzało się z ich zdaniem.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19  




Baza studiów
Kim chcesz zostać?

Szybki test:

„Trochę nieżyciowa” według Stomila była forma:
a) śmierci
b) hierarchii
c) Boga
d) władzy
Rozwiązanie

Odzew na hasło „Odnowa” brzmiał:
a) „Harmonia”
b) „Wyzwolenie”
c) „Pokój”
d) „Odrodzenie”
Rozwiązanie

Ala uznała słowo „pragmatyka” za nowy rodzaj:
a) choroby
b) zboczenia
c) gry w karty
d) pozycji erotycznej
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Tango” – streszczenie szczegółowe
Streszczenie „Tanga” w pigułce
Geneza „Tanga”
Czas i miejsce akcji „Tanga”
Problematyka „Tanga” Sławomira Mrożka
Interpretacja tytułu i zakończenia dramatu
„Tango” jako groteska o wolności
„Tango” jako obraz współczesnego świata
Przewrotny konflikt pokoleń ukazany w „Tangu”
Narodziny totalitaryzmu na przykładzie „Tanga”
Motywy literackie w „Tangu” Mrożka
Budowa i język „Tanga”
Komizm w „Tangu”
Biografia Sławomira Mrożka
Kalendarium twórczości Sławomira Mrożka
O twórczości Mrożka powiedzieli...
Plan wydarzeń „Tanga”
„Tango” na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie
Najważniejsze cytaty z „Tanga”
Bibliografia




Bohaterowie
Artur (młody człowiek) – charakterystyka szczegółowa
Charakterystyka Stomila
Charakterystyka Eleonory
„Tango” – charakterystyka pozostałych bohaterów





Tagi: